Metafory wodne w cywilizacji teleinformacyjnej

Sfera informacji i komunikacji obfituje w metafory, co ciekawe metafory związane z środowiskiem wodnym. Najstarsza odnosi się chyba do kanałów — mówimy dzisiaj powszechnie o kanałach telewizyjnych. Dawniej mówiono o mediach jako kanałach komunikacji — co było pochodną związku komunikowania z komunikacją, w sensie transportu. Rzeki były pierwszymi szybkimi, wygodnymi i w miarę bezpiecznymi środkami komunikacji międzyludzkiej, a także środkami transportu towarów. Połączone w sieci, uzupełnione sztucznymi szlakami wodnymi, właśnie kanałami, stanowiły sieć komunikacyjną i transportową, tworząc podstawy gospodarki i wymiany kulturowej.

Na metaforze kanałów nie kończy się jednak wykorzystanie analogii wodnych w sferze komunikowania i informacji. Mamy przecież określenia; "przepływ informacji", a także od niego pochodne, "zalew" a nawet "potop informacji". Informacja jest tu traktowania jako odpowiednik wody, która może być kanalizowana, płynąć szybciej lub wolniej, być czysta lub zanieczyszczona. Kurt Lewin wprowadził pojęcia "filtrów" oraz "śluz" dla tego przepływu (bardziej spersonalizowane określenia to "gatekeeperzy", odźwierni czy bramkarze). Mają one ratować użytkowników przed nadmiarem informacji, które "napływają" z różnych i licznych — tu nowa metafora — "źródeł" informacji.

Medium jako substancja pośrednicząca ma swoją naturalną metaforę w środowisku wodnym które niesie fale. Już pojęcie "fali" związanej z transmisją dźwięku i obrazu, tak drogą powietrzną, przewodową, jak i radiową, przenosi nas w sferę telekomunikacji, czyli komunikowania na odległość, bez bezpośredniej, fizycznej bliskości komunikujących się osób, czyli nadawcy i odbiorcy. Tak jak fala wodna wywołana upadkiem kamienia rozchodzi się wokół, tak sygnał rozchodzi się od nadajnika, tyle, że może być ukierunkowany przez kształt nadajnika (podobnie jak głos lepiej słychać przed mówcą niż za nim.

Piraci (kolejna morska metafora) komputerowi, to w istocie kopiści, którzy powielają cudze programy, a następnie ich używają, lub, co jeszcze gorsze, multiplikują je i sprzedają. Metafora ta nie oddaje w pełni charakteru przestępstwa — nie chodzi bowiem o kradzież własności (tak jak czynili to piraci zawłaszczając statek i jego skarby), ale o nieuprawnione i nieopłacone użytkowanie lub sprzedawanie możliwości takiego użytkowania. Istota programu nie leży w sferze własności rzeczowej, przedmiotowej, ale intelektualnej.

Losowe wpisy

Zapraszamy do zapoznania się z innymi wpisami dotyczącymi internetu, poniżej przedstawiamy pięć losowych wpisów:

  • Pojawienie się nowych mediów i ich nowych problemów rozwinęło tę metaforykę. Istotne rozszerzenie wprowadziły komputery połączone w globalną sieć sieci, czyli Internet. Jej użytkownicy bywają najczęściej określani mianem internautów, co wyraźnie odnosi ich do żeglowania i nawigacji. Metaforyka morska dominuje w Internecie, gdy mówimy o o "morzu" informacji, a zwłaszcza o programach "nawigacyjnych." Koło sterowe jest ikoną programu Netscape. Odnośnie korzystania z Internetu (zwłaszcza sieci www) używa się dwóch odmiennych metafor: surfowania oraz żeglowania.

  • To wielki zaszczyt dla mnie, humanisty, wystąpić w dostojnych murach uczelni kształcącej w zakresie nauk jak najbardziej ścisłych. Tym bardziej, że tytuł mojego wystąpienia opiera się na metaforach, surfowania i żeglowania oraz cyberprzestrzeni, a jak wiadomo metafory przynależą bardziej do sfery poezji niż nauk technicznych. Jednak, dla usprawiedliwienia powiem, że metafory są potężnym narzędziem nie tylko objaśniania, ale odzwierciedlania oraz kształtowania ludzkich wyobrażeń o naturze rzeczy, a w konsekwencji wpływają na działania społeczne.

  • Warunki porządnego uczenia, to zdaniem Jonossena (1995) a. konstruktywność, b. aktywność, c. współpraca, d. intencjonalność, e. kontekstualność, f. transferowalność, g. refleksyjność.

    Nie czas tu rozważać tych cech, ale wskazują one na złożoność procesu wychowawczego. Nie sposób oczekiwać, że sam sprzęt, najlepszy nawet program wyszukiwarki, czy program nauczania na odległość lub w czasie (CD-ROM), przygotuje studenta do życia w realnym społeczeństwie informacyjnym.

  • Bauman, Z. Globalizacja, PiW: Warszawa, 2000.
    Fidler, Roger F. Mediamorphosis: Understanding New Media. Thousand Oaks, CA: Pine Forge Press, 1997.
    Braun, J.S. and P. Dugid, Social life of Information, Harvard Business School Press, 1999.
    Dziuba, D. “Efektywność ekonomiczna i edukacyjna systemów zdalnego nauczania,” w: Tranformacje, Maj 2001, ss. 101-120.
    Goban-Klas, T., Sienkiewicz, P. Społeczeństwo informacyjne. Szanse, zagrożenia, wyzwania. Kraków: Fundacja Postępu Telekomunikacji, 1999.

  • Efektywność e-nauczania jest kwestią poważnych debat, ogólnie można stwierdzić, że tam gdzie podejmują ją uczniowie z własnej inicjatywy, działa efekt zainteresowania i zaangażowania, a wyniki są na ogół lepsze niż metod tradycyjnych.

    Wartość e-Edukacji pozostaje wątpliwa. Różnorodne badania w Stanach Zjednoczonych pokazały, że dyplom szkoły wyższej osiągnięty w tradycyjnym (zwłaszcza prestiżowym) uniwersytecie jest o wiele bardziej ceniony na rynku pracy niż analogiczny dyplom e-Edukacji.