Sfera informacji i komunikacji obfituje w metafory, co ciekawe metafory związane z środowiskiem wodnym. Najstarsza odnosi się chyba do kanałów — mówimy dzisiaj powszechnie o kanałach telewizyjnych. Dawniej mówiono o mediach jako kanałach komunikacji — co było pochodną związku komunikowania z komunikacją, w sensie transportu. Rzeki były pierwszymi szybkimi, wygodnymi i w miarę bezpiecznymi środkami komunikacji międzyludzkiej, a także środkami transportu towarów.
Metafora jako inspiracja
To wielki zaszczyt dla mnie, humanisty, wystąpić w dostojnych murach uczelni kształcącej w zakresie nauk jak najbardziej ścisłych. Tym bardziej, że tytuł mojego wystąpienia opiera się na metaforach, surfowania i żeglowania oraz cyberprzestrzeni, a jak wiadomo metafory przynależą bardziej do sfery poezji niż nauk technicznych. Jednak, dla usprawiedliwienia powiem, że metafory są potężnym narzędziem nie tylko objaśniania, ale odzwierciedlania oraz kształtowania ludzkich wyobrażeń o naturze rzeczy, a w konsekwencji wpływają na działania społeczne.
Chcąc wyjaśnić co przez tę ich rolę rozumiem, podam prosty przykład: nazywając urządzenie do przesyłania głosu na odległość telefonem, czyli dalekomowem, podkreślamy i wzmacniamy w świadomości społecznej jego funkcje przesyłania i odtwarzania głosu na odległość; z kolei nazywając podobne, ale przenośne urządzenie, telefonem komórkowym tworzymy metaforę zrozumiałą dla inżynierów telekomunikacji, lecz nie dla zwykłych ludzi. Ponieważ telefony komórkowe stały się sprzętem codziennego użytku, użytkownicy wymyślają dla nich metaforycznie trafniejsze i bardziej zrozumiałe: we Niemczech nazywa się je handy, czyli poręcznik, w Rosji - mobilczik, a w Finlandii - kanny, przedłużenie ręki.
Wynalazca urządzenia do sterowania kursorem (to także metafora, biegacza) na ekranie komputera nazwał je myszą, akcentując jego kształt i przewód przyłączeniowy. Mógł je nazwać prowadnikiem, co jednak byłoby mniej metaforyczne, choć trafniejsze. Mysz prowadzona myślą i ręką człowieka prowadzi kursor. Realizuje przeto symbiozę psychiki i somy, ducha i ciała, co wyraził średniowieczny doktor Kościoła, Św. Tomasz z Akwinu wskazując cechy właściwe człowiekowi: Habet homo rationem et manus, czyli “Człowiek ma rozum i rękę”. Dzisiaj zapewne powtórzyłby swą myśl, ale zrozumiany byłby inaczej - współczesny człowiek ma nadal rękę, a jej przedłużeniem w cywilizacji informacyjnej jest komputerowa mysz, klawiatura komputera i telefonu komórkowego. Habet homo rationem et murem in manus(Człowiek ma rozum i mysz w ręce), tak można parafrazująco uzupełnić myśl Akwinaty.
Losowe wpisy
Zapraszamy do zapoznania się z innymi wpisami dotyczącymi internetu, poniżej przedstawiamy pięć losowych wpisów:
-
-
Bauman, Z. Globalizacja, PiW: Warszawa, 2000.
Fidler, Roger F. Mediamorphosis: Understanding New Media. Thousand Oaks, CA: Pine Forge Press, 1997.
Braun, J.S. and P. Dugid, Social life of Information, Harvard Business School Press, 1999.
Dziuba, D. “Efektywność ekonomiczna i edukacyjna systemów zdalnego nauczania,” w: Tranformacje, Maj 2001, ss. 101-120.
Goban-Klas, T., Sienkiewicz, P. Społeczeństwo informacyjne. Szanse, zagrożenia, wyzwania. Kraków: Fundacja Postępu Telekomunikacji, 1999. -
e-Edukacja mieści się w ramach znanej dziedziny zdalnej edukacji (distance education), która obejmuje dwa komplementarne, ale nie identyczne sfery działania - distance learning (zdalne uczenie się, perspektywa ucznia) i distance teaching (zdalne nauczanie, perspektywa nauczyciela).
-
Efektywność e-nauczania jest kwestią poważnych debat, ogólnie można stwierdzić, że tam gdzie podejmują ją uczniowie z własnej inicjatywy, działa efekt zainteresowania i zaangażowania, a wyniki są na ogół lepsze niż metod tradycyjnych.
Wartość e-Edukacji pozostaje wątpliwa. Różnorodne badania w Stanach Zjednoczonych pokazały, że dyplom szkoły wyższej osiągnięty w tradycyjnym (zwłaszcza prestiżowym) uniwersytecie jest o wiele bardziej ceniony na rynku pracy niż analogiczny dyplom e-Edukacji.
-
To wielki zaszczyt dla mnie, humanisty, wystąpić w dostojnych murach uczelni kształcącej w zakresie nauk jak najbardziej ścisłych. Tym bardziej, że tytuł mojego wystąpienia opiera się na metaforach, surfowania i żeglowania oraz cyberprzestrzeni, a jak wiadomo metafory przynależą bardziej do sfery poezji niż nauk technicznych. Jednak, dla usprawiedliwienia powiem, że metafory są potężnym narzędziem nie tylko objaśniania, ale odzwierciedlania oraz kształtowania ludzkich wyobrażeń o naturze rzeczy, a w konsekwencji wpływają na działania społeczne.
